Ostatni miesiac dużo zmienił. Wybrali mnie na sołtysa he he.... pierwszy raz zostałem ojcem chrzestnym u slicznej Kingi, zacząłem remontować rodzicom kuchnię, dziś juz tylko szuflady powieszę dwie, posprzatam i bedzie git;). z tytułu sołtysa byłem na sesji miasta, kilka razy z burmistrzem na rozmowie, próbuje i coś zrobić i zabić wolny czas tym samym. Całkim nieźle mi to idzie, zaganiany nie mam czasu na myślenie, Ania staje się coraz bardziej odległa, wieczorami czasem myslę co by było....
No cóż byłoby fajnie gdybym nie spieprzył wszystkiego, ale stało się. Do nikogo prtetensji nie mam tylko do siebie. Jakies pół roku temu dziewczyne w dyskotece poznałem od wtedy sie nie widzieliśmy bo nie chodzę nigdzie,ale mam do niej darmowe rozmowy więc czasem wieczorami sobie rozmawiamy, koleżanke w biedronce spotkałem z przed kilku lat, na pizzę się umówiliśmy, ech... slicznotka sie z niej zrobiła, mam nadzieję, że nie okaże sie być głupia.Koleżanka mnie na studniówke zaprosiła, ale nie idę, bo zdążyła jakieś ploty na mój temat póścic mojej sąsiadce he he. Dzięki temu wszystkiego mam zajęcie, mysli nie krażą wokół jednego.
Jest w końcu troche lepiej.
Aha.... dzis na nk Ani zdjęcia ogladałem...,. staje sie coraz bardziej plastikową panienka którą nigdy nie chciała być, nie potrzebowała tego bo jest śliczna, ale przyznać musze , ze na dobre jej wyszło nasze rozstanie..... ktos będzie miał szczęście wiążąc sie z tą wspaniała kobietą.
-
LittleCute.:
-
gość:
-
dziennik hazardzisty:
Pokaż wszystkie (3) ›